Dziewiętnastowieczne włoskie, francuskie i angielskie źródła sugerują, że sonaty skrzypcowe Corellego były postrzegane jako „czyste” lub „klasyczne”, w przeciwieństwie do repertuaru wyłącznie wirtuozowskiego, bądź do bardziej dekadenckiej muzyki współczesnej. Redaktorzy wykazywali się powściągliwością przy dodawaniu konwencjonalnych wskazówek wykonawczych, takich jak palcowanie, i większość z nich nie dokonywała istotnych ingerencji. Stopniowo jednak zaczęły się pojawiać kolejne wersje wariacji Corellego „La Folia” op. 5 nr 12, które przeczyły temu podejściu. W niniejszym artykule zanalizowano wysoce wirtuozowskie aranżacje tego utworu autorstwa Huberta Léonarda (1877), a zwłaszcza Césara Thomsona (1902). Léonard proponuje formę trzyczęściową w miejsce wariacji, a także dodaje rozbudowaną kadencję. Thomson natomiast proponuje psychologicznie uwarunkowaną interpretację tytułu i komponuje liczne elementy dodatkowe, włączając także fragment sonaty triowej Corellego. Opracowanie to uchodziło wówczas za jedno z najbardziej śmiałych przekształceń kompozycji barokowej.
Cited by / Share
Licencja

Utwór dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.
Roczniki Humanistyczne · ISSN 0035-7707 | eISSN 2544-5200 | DOI: 10.18290/rh
© Towarzystwo Naukowe KUL & Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II – Wydział Nauk Humanistycznych
Artykuły w czasopiśmie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-ND 4.0)