Dominiak i Wysocki krytykują stanowisko minarchistyczne jako oparte na prostym błędzie polegającym na próbie połączenia niedających się pogodzić stanowisk: jedno z nich wskazuje, że naruszanie praw jest niedopuszczalne, drugie zaś, że dopuszczalne jest istnienie państwa (które ze swej natury narusza prawa). W niniejszym tekście argumentuję, że stanowisko minarchistyczne lepiej konceptualizować w kategoriach paradoksu deontologicznego, co czyni je dalekim od trywialnego. Następnie przedstawiam argument na rzecz tezy, że w szczególnej wersji paradoksu deontologicznego – gdy wybór jest między produkującym mniej naruszeń państwem minimalnym a produkującym więcej naruszeń anarchokapitalizmem – libertarianie powinni dopuścić możliwość naruszania zasady nieagresji, którego celem byłoby zminimalizowanie ogólnej liczby naruszeń. Ostatecznie argumentuję, że nie ma przeszkód, by uznać minarchizm za pełnoprawną część libertarianizmu, choć zależy to od teoretyczno-empirycznych argumentów pokazujących, że anarchokapitalizm prowadziłby do większej liczby naruszeń praw jednostki niż państwo minimalne.
Cited by / Share
Licencja
Utwór dostępny jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe.
Roczniki Filozoficzne · ISSN 0035-7685 | eISSN 2450-002X
© Towarzystwo Naukowe KUL & Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Artykuły w czasopiśmie dostępne są na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Bez utworów zależnych 4.0 Międzynarodowe (CC BY-NC-ND 4.0)